Piosenki

Przecież świat nie jest taki
sł. muz. Wiktor Okrój
   G                   C                D            
 Chociaż nigdy nie biegam za piłką
   G                   C            D7
Miałem nie raz problemy z żyłką
   G                     C                    D
 żeby sobie móc złapać smaczną rybkę
G                  C                 D7  
moje dłonie ciągle na bok uciekały
 
D                            h             C
Przecież mój świat nie jest taki szary
   D                 h7                C
 nawet kiedy dzień jest trochę skwarny
D            h                    C
idę cały czas do przodu drogą
D                     h             C
nawet kiedy zakręt jest dziś wielki

 

 

Kiedyś chciałem wejść na nasze piękne góry
ŻEBY zostać bliżej naszej natury
Ale droga była strasznie krzywa
Mogłem powiedzieć życie moje jest do kitu
 
Przecież mój świat nie jest szary
 
 
 
Kiedyś chciałem nawet jeździć na nartach
Chociaż nigdy nie byłem w dzikich Alpach
Prawdę mówiąc jest fajnie tak po śmigać
Widzieć jaki świat jest z góry malutki
 
Przecież mój świat nie jest szary
 
 
 jestem takim samym człowiekiem
 słowa i muzyka: Wiktor Okrój & Teacher
G                      a             D
Nie posiadam tytułu magistra
D7                               G
pewnie nie mam tyle wiedzy, co ty
C                    h                     e
jaki jest ten wzór na obwód koła
a                          D
ile gwiazd wokół ziemi lśni
G        a                      D
ale przecież mam tę samą głowę
D7                           G
ale przecież mam te same ręce
C                      h            e
które mówią, jakim jestem człowiekiem
C          C             D        D
może nie mam racji, to powiedz mi
refren
e               C               D
jestem takim samym kimś jak ty
C                              C            G
chociaż nie mam wielkich szkół za sobą
C                                           h
ale bardzo dobrze wiem jak postępować
C                   D                                 G
aby zostać dobrym człowiekiem dla innych
 
 
może powiesz o mnie ‘głupi jest’
masz do tego przecież prawo swoje
lecz postaraj się mieć szacunek
zanim wydasz swoją opinię
zobacz, jakie posiadam zalety
a nie jakie we mnie wyróżnienia
zobacz, jakie posiadam zalety
a nie jakie we mnie wyróżnienia
 
refren
e               C               D
jestem takim samym kimś jak ty
 
 
Dla nauczycielki w A-mol
Sł. Muz Wiktor Okrój
Motyw Am, Am7 Em, C
am                 em                   C
ta historia wydarzyła się naprawdę
am                       dm             C
miałem niechęć do nauki i do sztuki
am                             em                C
już mówili mi nawet, że to sam koniec
am                          dm
kiedy pojawiła się nauczycielka
am                             C
była miła i piękna jak statuetka
am                              dm
powiedziałem sobie pora do nauki
 
Ref
em                     dm           am
śpiewam wam o mojej nauczycielce
em                          C         am
która pokazała mi dobre serce
em                         dm
i która widziała moje harówki
em                      dm             am
opowiadam wam jednak całą prawdę
 
 
zawsze sobie mogłem trochę z nią pogadać
o różnych sprawach i o modrych zabawach
zabierała mnie czasem na mały spacer
nie wiedziałem czy to tylko super sen
wspólne rozmowy nauki jednak miały sens
to na pewno nie był tylko mój piękny sen
 
Ref
śpiewam wam o mojej nauczycielce
 
 
Dwa domy dwa światy
Sł. Muz Wiktor Okrój
G                   a                            D
ostatnio nie wiem do jakiego świata należę
G                          a                         C
czy bliżej jest mi duże miasto może mała wieś
G                           a                           D
mam dwa łóżka dwie szczoteczki mówię o tym szczerze
G                                  a
czasami lubię ciszę wiatru nad rzeką gdy słońce świeci
G                C           D
spokojnie może zachodzić nad wielkim lasem znów
G                   a                      D
brakuje mi też gwaru miasta tego zapachu
G                      C                         a
przez cały czas nie mogę znaleźć swego miejsca tak
G                           a                     D
mam dwie dusze które do siebie nie pasują
Refren
D                                                      h
mam dwa domy dwa światy które próbują walczyć
D                          a                          D
nie wiem który do mnie pasuje który jest ważny
G        C                 D
jaki adres jest prawdziwy mój bo już nie wiem sam
G                       a              G              D
jaki do mnie przemawia świat który jest mi obcy
 
 
nie wiem jaka część mnie jest prawdziwa gdy nie mogę
odnaleźć w końcu swego miejsca aby cieszyć się nim
usiąść sobie i zobaczyć wszystko to czego jeszcze
nie widziałem na tej pięknej ziemi jeśli tylko czas
pozwoli aby podróżować zwiedzać co mogę
wracając już do tematu sprawy to nie wiem
może jednak mam dwie dusze która jest bliższa
może jednak mam dwie dusze która jest bliższa
Refren

 

Pozwól mi

tekst: W. Okrój/T. Jarmołkiewicz

 

 

Pewnie nie pamiętasz mojego imienia e C G D

zbyt często serce ciężkie mam jak z kamienia e C G D

I zbyt rzadko chyba ze sobą rozmawiamy C G D e

Lecz nie umiem chodzić prostymi drogami a C G D

każdy krok od zawsze stawiałem sumiennie e C G D

żeby nikt nie musiał płakać przez ze mnie e C G D

staram się nigdy Ciebie o nic nie prosić C G D e

lecz tę przenajświętszą prośbę dziś przynoszę C C D H7

Refren

(Pozwól mi) kogoś w drodze spotkać C G D e

(pozwól mi) wreszcie kogoś kochać C G D e

(pozwól mi) komuś dawać kwiaty C G D e

C C G H7

(Pozwól mi) kogoś w drodze spotkać C G D e

(pozwól mi) wreszcie kogoś kochać C G D e

(pozwól mi) komuś dawać kwiaty C D G C

czy muszę być zdrowy i bogaty? cis

Rzadko bywam w twoich pięknych domach

I nie bardzo znam się na opasłych tomach

Które mówią o czasach, kiedy jeszcze żyłeś

Kiedy takich jak ja do serca tuliłeś

staram się poważać drugiego człowieka

zawsze jakaś dusza gdzieś z nadzieją czeka

na moją serdeczną i pomocną dłoń

choć cierniowe sploty ranią moją skroń

 

 

uwierzyć w siebie

sł. muz. Wiktor Okrój

 

d                              g                     a

Czasem upadam potem nagle staje

d                           g                         a7

Bywa też tak że ktoś mi rękę podaje

d                                 g            a

Myślę nadal mam pokorę do mego życia

a                             g                       a7

Ale trzeba znać swoje dobre strony już

a                                g                d

Trzeba wreszcie uwierzyć w siebie

a7                g                   d

Aby życie móc dobrze przeżyć

a                    g                     d

Przecież w końcu mogę wszystko zmienić

a7                          g               d

Trzeba wreszcie zacząć się cenić

a                         g                    a

Przestać bać się tak sobie marzyć

Przestać bać się tak sobie marzyć

Muszę wiedzieć że mogę zdobywać góry

nawet kiedy mam na starcie wielkie mury

kiedy sprawa jest tak całkiem nierealna

kiedy sprawa jest tak całkiem nierealna

Trzeba wreszcie uwierzyć w siebie

pewnie czasem cóż będę się potykał

szarą ziemię będę prawie dotykał
ale przecież zawsze wyjadę na szlak

ale przecież zawsze wyjadę na szlak

Trzeba wreszcie uwierzyć w siebie